Napisałem maturę, jestem najlepszy

2

Myślałem, że po liceum będę najlepszy na świecie. Będę miał w końcu maturę. Papierek, który otworzy mi przyszłość. Dzięki niej będę miał wiele więcej możliwości w dorosłym życiu. Teraz wiem, że się myliłem, i to bardzo.

Dzisiaj przystępowanie do matury to coś oczywistego. Mamy kilka przedmiotów, obowiązkowo jeden rozszerzony. Dochodzą jeszcze opcje ustne z polskiego i języka obcego. Jednak to, co dzisiaj jest oczywistością, dawniej było przywilejem.

Za najbardziej elitarną uznaje się maturę przedwojenną. Było troszkę podobnie. Także obowiązywały egzaminy pisemne i ustne, lecz wtedy, zadanie matury było trochę inne. Egzamin otwierał drogę na studia oraz gwarantował posadę urzędniczą.

Dzisiaj, każdy maturzysta może mieć przy sobie różne pomoce naukowe: kalkulator, tablicę matematyczną, słowniki. Przed wojną nikt nie miał tego przywileju. Wtedy, matura nie gwarantowała dostania się na studia. Każda uczelnia wyższa przeprowadzała dodatkowe egzaminy wstępne – to był obowiązek.

Pamiętacie ile czasu mieliście na napisanie wypracowania na maturze z języka polskiego? W czasach PRL-u uczniowie mieli na to 300 minut. Nie było mowy o prostych zagadnieniach z Lalki, Chłopów czy Wesela. Prawie pięćdziesiąt lat temu, temat na maturze z polskiego brzmiał: Adam Mickiewicz jako szermierz idei postępu i braterstwa ludów. Daję wam 5 godzin, dacie radę?

Moja mama, która zdawała maturę ponad 40 lat temu pisała o: martyrologii narodu polskiego w czasie II wojny. Teraz łatwiej?

Czasami mam wrażenie, że ludzie mają nas za tępaków. Zaliczenie matury od 30%. Potem taki osobnik, który zdobył trzydziestkę z polskiego, idzie na dziennikarstwo, gdzie zaliczenie każdego przedmiotu jest od 60%. I jest głęboko w dupie.

Jeszcze lepiej, bo państwo chce przywrócić nieobowiązkową maturę z matematyki. I wiecie co? To już jest szczyt. Człowiek, który potrafi czytać i ma odrobinę, powtarzam, odrobinę mózgu, potrafi wziąć do ręki tablicę matematyczną i rozwiązać 20 zadań. Ci, którzy mówią, że „się udało, miałem 30%” są głupi, albo po prostu nie przykładają się do nauki. Szkoda, że później ich marzeniami są: zostanie prawnikiem, prezydentem, sędzią, księgowym.

Chciałbym, żeby kiedyś było trudniej.

Ciao,

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Nowe historie

PO BEZDROŻACH KUBY | #2 KUBA Z PERSPEKTYWY ROWERU
O ŁAPACZU SNÓW – HISTORIA PRAWDZIWA
PATRONITE I MOJA PRZYSZŁOŚĆ W AUDIO
PO BEZDROŻACH KUBY | #1
DLACZEGO ODSZEDŁEŚ OD KOŚCIOŁA?
NAPISAŁEM MATURĘ, JESTEM NAJLEPSZY
MĘŻCZYZNA W CIĄŻY
ROZMOWA Z REDAKTOREM NACZELNYM RZECZPOSPOLITEJ
NOWOCZESNY RECYKLING