Mężczyzna w ciąży

8

Słuchając jego opowiadania, miałem wrażenie, że on też jest w ciąży. Oczywiście na jego liście z symptomami nie było: powiększającego się brzucha, częstych mdłości, mieszania ogórków kiszonych i tortu bezowego, jednak rozchwianie, zmiany samopoczucia i ogólne zmęczenie grało role pierwszoplanowe.

– Mam dla was dwie wiadomości. Pierwsza: jest pani w ciąży. Druga: stan zagrożony.

Zamarli. Lekarz się nie mylił.

W ciągu jednego dnia praktycznie wszystko się zmieniło. Zastanawiali się: w jaki sposób to mogło się wydarzyć? Zabezpieczali się podwójnie: prezerwatywa oraz wkładka hormonalna. Jednak, jak pisała Gabriela Gargaś: życie pisze różne scenariusze. Tego, nikt się nie spodziewał.

ŻYCIE PRZED OKRESEM CIĄŻY

Kuba, bo tak ma na imię nasz superbohater, ma 22 lata. Pracuje zdalnie, prowadzi firmę informatyczną. Razem z Olą, bo tak ma na imię jego ukochana, wynajmują duże mieszkanie w Warszawie. Są wielkimi miłośnikami zwierząt. Swój dom dzielą z kilkoma kotami, psem. Dużo czasu spędzają na wspólnych grach na konsoli, na wyjściach ze znajomymi. Pomimo tego, że są młodzi, w dorosłym życiu czują się, jak ryba w wodzie.

Jak wyglądał dzień Kuby?

Wstawałem zazwyczaj około godziny 9. Często jednak zdarzało mi się spać do 11 lub 12. To są plusy prowadzenia własnej firmy. Chodziłem spać w okolicach północy, czasami później. Większość mojego dnia była wypełniona pracą. Czasami miałem do wykonania jakieś zadania poza domem. Czasami wychodziłem ze swoimi znajomymi. Oczywiście w międzyczasie, bardziej lub mniej skutecznie, starałem się dzielić wolnymi chwilami z Olą. Pamiętam, że wtedy już narzekałem, że nie mam na nic czasu. Patrząc z perspektywy dzisiaj – oj, tęsknię za tymi dniami!

Raz w miesiącu zrobiłem tosty, co kilka dni odkurzyłem, z psem chodziłem codziennie i tyle. Robieniem jedzenia, dokładnym sprzątaniem, zwierzętami i innymi cudami zajmowała się Ola, za co jestem jej bardzo wdzięczny. Jak coś chciała załatwić na mieście (a często się to zdarzało), brała samochód i jechała. Nie musiałem jej towarzyszyć, nie chciałem marnować moich cennych minut, skoro mogę w tym czasie pracować.

ŻYCIE PODCZAS OKRESU CIĄŻY
Jak wygląda dzień Kuby?

Ola większość czasu spędza w łóżku. Ze względu na stan zagrożony ciąży i różne komplikacje związane z jej stanem zdrowotnym niestety musi darować sobie wszystkie prace domowe (mimo wszystko, tylko jak może, pomaga mi w sprzątaniu, gotowaniu). Jednak im bliżej porodu, tym mniej może robić.

Dzisiaj wstaję o 8, najpóźniej 9. Gotowanie, robienie zakupów, odkurzanie, mycie podłóg, sprzątanie po zwierzętach, wychodzenie z psem, robienie prania, prasowanie, załatwianie różnych spraw poza domem, pomaganie Oli w codziennych czynnościach, takich jak: mycie się czy ubieranie. Prawdę mówiąc, to tylko część moich obowiązków domowych, którym muszę sprostać. Do tego dochodzi jeszcze praca, żeby mieć jakiś dochód i żeby móc się utrzymać. Nie zapominajmy też o czasie wolnym – kobieta w ciąży ma duże wahania nastrojów i często muszę przerywać aktualne zadania, żeby np.: przez pół godziny posiedzieć z Olą i poprawić jej nastrój.

Może nasuwać się pytanie, jak jestem w stanie to wszystko ogarnąć, no bo koniec końców jest tego dużo. Nie ukrywam, jest ciężko i czasami nie mam siły. Musiałem zrezygnować ze spotkań ze znajomymi (jedno na tydzień to maksimum, co mogę osiągnąć), pracuję też o wiele mniej, co bezpośrednio przekłada się na mniejsze zarobki. Jednak wszystko to kwestia odpowiedniej optymalizacji. Wierzę, że jeszcze przed porodem uda mi się wszystko pogodzić!

Jedna cenna wskazówka (rada), która może się przydać każdemu: wszystko to kwestia optymalizacji czasu. Gdy spadło na mnie tyle obowiązków, to jakimś cudem na większość znalazł się czas. Zauważyłem ile miałem zapychaczy czasu. Nawet siedząc przy laptopie i niby pracując, potrafiłem się rozproszyć i kończyłem oglądając Rosjan robiących głupie rzeczy. Warto przeanalizować swój dzień pod tym kątem. Zastanowić się, czy da się jakoś wyciągnąć więcej czasu z dnia i przeznaczyć go nawet na głupoty, ale świadomie! Trzeba wiedzieć, kiedy możesz przeznaczyć godzinę swojego dnia na oglądanie głupot na YouTube, albo na odcinek ulubionego serialu na Netflixie.

CUD czy PRZYPADEK?

Za każdym razem, kiedy słyszę takie historie, zaczynam się zastanawiać: czy to nie był cud?

Para, która się kocha. On świadomie się zabezpiecza. Ona również. Dzięki prezerwatywom i wkładce były znikome szanse na ciążę. Jednak udało się. Jak to mój przyjaciel określił: jak ktoś ma się urodzić, to się urodzi i wszyscy mogą mu naskoczyć. Na pytanie w nagłówku możecie odpowiedzieć sobie sami.

Życzę im jak najlepiej. Czekam na rozwiązanie 🙂

Ciao,

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Nowe historie

PO BEZDROŻACH KUBY | #2 KUBA Z PERSPEKTYWY ROWERU
O ŁAPACZU SNÓW – HISTORIA PRAWDZIWA
PATRONITE I MOJA PRZYSZŁOŚĆ W AUDIO
PO BEZDROŻACH KUBY | #1
DLACZEGO ODSZEDŁEŚ OD KOŚCIOŁA?
NAPISAŁEM MATURĘ, JESTEM NAJLEPSZY
MĘŻCZYZNA W CIĄŻY
ROZMOWA Z REDAKTOREM NACZELNYM RZECZPOSPOLITEJ
NOWOCZESNY RECYKLING