Autor

A

Witaj na lisiepismo.pl! Nazywam się Piotr Lis i jestem duszą tego miejsca – autorem treści, które tu odnajdziesz. Moja przygoda z pisaniem zaczęła się już ponad dekadę temu, kiedy to pierwsze słowo napisane w Internecie wywołało u mnie większe emocje niż pierwszy łyk porannej kawy. A o kawie wiem niemało… ale o tym za chwilę.

Przez ostatnie trzy lata miałem przyjemność pracować w mediach, z czego ostatnie dwa spędziłem jako reporter warszawski w „Super Expressie”. Tak, dobrze czytacie – z tabloidem na froncie informacyjnego zamieszania. Każdy dzień to nowa historia, nowa tajemnica do odkrycia i nieustające poszukiwanie prawdy ukrytej między wierszami wielkomiejskiego zgiełku. To tam nauczyłem się, że każdy ma swoją historię, a moim zadaniem jest ją opowiedzieć. W sposób prawdziwy, ale i z należytym szacunkiem dla każdego bohatera moich reportaży.

Zanim zanurzyłem się w wirze warszawskich spraw, przez kilka lat byłem kapitanem zupełnie innego statku – kawiarni. Tak, nie żartuję. Przeszedłem z kawiarnianego baru do redakcji tabloidu – to jednak prawda, że życie pisze najdziwniejsze scenariusze! Moje doświadczenie w prowadzeniu kawiarni nauczyło mnie przede wszystkim dwóch rzeczy: ludzie uwielbiają dobrą kawę i jeszcze bardziej uwielbiają dobre historie. Czy to przy filiżance espresso, czy czytając poranny tabloid – historie nas łączą.

Przed moją przygodą z mediami, moje pisarskie zmagania koncentrowały się wokół blogów lifestylowych. Tak, tam też byłem lisem, ale bardziej wśród słów niż wśród wydarzeń. Piszę o tym wszystkim, co mnie pasjonuje, co mnie denerwuje, co mnie inspiruje. O życiu, jakie jest – z jego pięknymi i tymi mniej urokliwymi momentami.

Na lisiepismo.pl chcę podzielić się z wami wszystkim tym, co w życiu najważniejsze. Będę was zabierał w podróż po świecie historii, które warto opowiedzieć. Od kulinarnych eksperymentów po uliczne reportaże – tutaj nie ma tematów tabu. Każda historia zasługuje na to, by zostać opowiedzianą. A ja, mam nie tylko zamiar je opowiadać, ale i zapraszam was do ich wspólnego tworzenia. Bo przecież każdy z nas ma w sobie coś z reportera, coś z obserwatora życia.

Witajcie w miejscu, gdzie słowa tworzą więcej niż tylko zdania.

Kategorie