4 rodzaje przyjaciół

3

Książka może być ciężka lub lekka, długopis może być niebieski lub czarny, ołówek miękki lub twardy, zupa niedosolona albo przesolona. Każdy przedmiot możemy rozbić na parę rodzajów. To samo możemy zrobić z uczuciami, emocjami. Miłość może być toksyczna, prawdziwa, jedyna, matczyna. Złość może być nieustająca, nagła. Strach paraliżujący, wielki.

Bawiąc się dalej, w pewnym momencie zacząłem rozbierać przyjaciół na części pierwsze. Prawdziwi? Nieprawdziwi, fałszywi? Prawda jest inna.

4 rodzaje przyjaciół

Przyjaciele, którzy są jak jedzenie: potrzebujesz ich każdego dnia.

Nie potrafimy wytrzymać trzech minut bez powietrza, trzech dni bez wody i trzech tygodni bez jedzenia. To jest jeszcze zależne od organizmu, od jego wydolności, ale liczby te bardzo często oscylują w okolicy „3”.

Przypominam sobie parę sytuacji, w których po szkole zapierdalałem do domu, żeby zjeść obiad, który mama ugotowała. Nie potrafiłbym wytrzymać kilku godzin, a co mówić dopiero o trzech tygodniach.

Przyjaciele, których potrzebujemy cały czas, codziennie. Inaczej, zdechlibyśmy z głodu. Numer jeden z głowy.

Przyjaciele, którzy są jak lekarstwo: szukasz ich, gdy się źle czujesz.

Brzmi to trochę jak wyzysk. Można powiedzieć, że są to uśpieni przyjaciele. Czekają na odpowiednie trzęsienie i budzą się do życia, pomagają, ile mogą, a później, znowu znikają z naszych żyć.

Przyjaciele, którzy są jak choroba: szukają cię sami.

Teraz role się odwracają. My robimy za uśpiony wulkan. Idę o zakład, że każdy z nas zna osobę, którą nie musi nazywać przyjacielem, ona zaś twierdzi inaczej.

Przyjaciele, którzy są jak powietrze: nie widzisz ich, ale zawsze są przy tobie.

Mój dziadek jest takim moim przyjacielem. Nie widzę go, ale wiem, że zawsze jest przy mnie i zawsze mi pomaga, kiedy go potrzebuję. Zawsze mogę powiedzieć do niego parę słów, wiem, że zawsze mnie słucha i odpowiada.

Prawdziwi przyjaciele

Statystycznie, jeżeli znasz kogoś 7 lat, będzie to znajomość do końca życia.

Znam dwóch takich cwaniaków – może nie ukradli księżyca – ale są przy mnie od dziecka. Jednego znam od urodzenia. Nasze mamy chodziły razem na spacery, podczas kiedy my słodko spaliśmy w wózkach. Znamy się do dzisiaj. Drugiego poznałem dopiero w szkole podstawowej. Ile lat temu? Kilkanaście. Na szczęście nic nam nie grozi i mam nadzieję, że zostanie tak na zawsze.

Fajnie jest mieć kogoś przy sobie. Kogoś, kogo można nazwać prawdziwym przyjacielem, prawda?

Ciao,

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Książki - porównaj na Ceneo.pl

Nowe historie

DLACZEGO LUDZIE KOCHAJĄ SOCIAL MEDIA?
BYŁEM ZASTRASZANY (I WAS BULLIED)
PO BEZDROŻACH KUBY | #2 KUBA Z PERSPEKTYWY ROWERU
O ŁAPACZU SNÓW – HISTORIA PRAWDZIWA
PATRONITE I MOJA PRZYSZŁOŚĆ W AUDIO
PO BEZDROŻACH KUBY | #1
DLACZEGO ODSZEDŁEŚ OD KOŚCIOŁA?
NAPISAŁEM MATURĘ, JESTEM NAJLEPSZY
MĘŻCZYZNA W CIĄŻY