13 rzeczy, które powinieneś zacząć robić mając 25 lat

25 lat

Dzisiaj nie będzie 10 rzeczy, których nie wiecie o. Dzisiaj będzie coś o wiele lepszego. Jestem pewny, że kiedy dobijecie w końcu do 25, będziecie ślęczeć nad tą listą i zastanowicie się, od czego zacząć.

Nie jestem aż tak stary, jeszcze brakuje mi pół roku do magicznej ćwiartki wieku, jednak… ja zacznę wcześniej. Przecież mogę, prawda?

Dbajcie o aktywność fizyczną

Kiedyś spędzałem więcej czasu w aucie, w pracy, aniżeli na rolkach, rowerze, na świeżym powietrzu. Później, gdy chciałem wrócić do wzmożonej aktywności, nie dość, że parę dni umierałem (zakwasy), to po prostu było mi ciężej.

Zadbajcie o super sylwetkę, a jeżeli jej nie chcecie, to chociaż spacerujcie z samego rana, przed pracą, przed śniadaniem. Zobaczycie, jak to fajnie jest wyjść na dwór przed babciami, które wyjeżdżają o 6-7 na targ po świeżą cielęcinę i warzywa. Poprawicie krążenie krwi, będziecie lepiej spać wieczorami i będziecie mieć więcej sił do spożytkowania podczas całego dnia pracy.

Codzienne jedzenie MACa odchodzi do lamusa

Zapomnijcie o krowach, colach, frytkach z solą i bekonie. Zamieńcie to na marchewkę, fasolę i parę innych ciekawych warzyw, których nazw nie potrafię wymówić. Oczyścicie organizm i zaczniecie lepiej funkcjonować. Poprawę zobaczycie po tygodniu, uwierzcie.

Wygląd przede wszystkim

Dres zostawcie Sebkom z osiedla, którzy spędzają dnie i noce na paleniu, jaraniu, kurwieniu i malowaniu po murach. Ale nie tylko o ubrania chodzi. Zakupcie kremy na noc, na dzień, przeciwzmarszczkowe. Im wcześniej zaczniecie je stosować, tym później zauważycie objawy starzenia. To koszt kilkunastu złotych na miesiąc. Wystarczy rzucić palenie i macie gotowe zakupy.

Zadbajcie o swoje finanse

Życie na konto rodziców nie przynosi żadnych korzyści, ŻADNYCH. Przestańcie być zależni od kogoś innego, w końcu macie już 25 lat! W tym wieku przydałaby się praca. Oczywiście, jeżeli studiujecie, to możecie zadbać o pieniądze w inny sposób, np.: robiąc coś dorywczo. Na każdy problem jest jakieś rozwiązanie. Gorsze, lepsze, ale jest.

Nie odwracajcie się od rodziców

Pamiętacie ten moment, kiedy w wieku 16 lat stwierdziliście, że rodzice niczego nie wiedzą, a wy potraficie rozwiązać każdy problem? To nieprawda. Rodzice wiedzą dużo, a niedługo może ich zabraknąć na tym świecie. Co jak co, ale gdybym miał problem z samochodem, kontem bankowym lub instalacją sanitarną poszedłbym do nich.

Nauczcie się czegoś nowego

Całe życie marzyliście o grze na gitarze, o umiejętności posługiwania się kilkoma językami? Teraz jest ten czas. Po trzydziestce lub później będzie wam o wiele ciężej usiąść do czegoś trudniejszego. Jeżeli łapie was leń, trudno, jesteście na przegranej pozycji. Wiele tracicie, YOLO!

Znajdźcie ciekawą i fajną pracę

Wyobrażacie sobie, że pół życia spędzicie w pracy? Oczywiście statystycznie. Teraz wyobraźcie sobie, że spędzacie cały czas w pracy, której nie znosicie, w pracy, która przynosi wam tylko i wyłącznie pieniądze.

Co mówiliście na rozmowie kwalifikacyjnej? Gdzie się widzicie za 5 lat? A gdzie jesteście teraz? W tym samym, zasranym miejscu, pod ludźmi, którzy plują na was na każdym kroku. Zróbcie kolejny krok, zejdźcie z ich pola widzenia. Poszukajcie czegoś, w czym się odnajdziecie i będziecie się uśmiechać każdego dnia w drodze do pracy.

Pół litra na dwóch to jest JUŻ coś

Pamiętam, jak znajomi opowiadali mi miliony razy anegdotkę. Co to jest pół litra? NIC! Niestety, jeżeli chodzi o mnie, im bliżej setki jestem, tym ciężej alkohol wchodzi, a później wychodzi. Każdy zna ten moment, kiedy po imprezie idziecie do łazienki i spędzacie tam kolejne parę dobrych godzin. U mnie ten proces trwa już 20 minut dłużej. Co będzie za 10 lat? Nie chcę nawet o tym myśleć.

Prawo jazdy na pewno wam się przyda

Może to nie jest ważny punkt, ale jednak prawo jazdy się przydaje, a na pewno przyda wam się w przyszłości. Odłóżcie strach na górną półkę, zbierzcie trochę pieniędzy i róbcie swoje. Nawet jeżeli nie macie auta, to przynajmniej będziecie mogli odwozić swoje drugie połówki na imprezy i odwrotnie. A jeżeli i one nie mają prawa jazdy, i auta, to czeka was ustępowanie miejsc w autobusach, tramwajach starszym ludziom. Tłok, pot, smród i wiele więcej, codziennie.

Wyprowadźcie się od rodziców, zacznijcie mieszkać z kimś innym

Pamiętacie punkt z życiem na konto rodziców? To idealny czas na wyprowadzkę. Do dziewczyny, do innego miasta, do kawalerki, gdziekolwiek. Nie chcę was skłaniać do całkowitego odwrócenia się od swoich kochanych rodziców, jednak jesteście na tyle dorośli, że musicie zacząć żyć na własne konto.

Nie śpijcie całymi dniami

Człowiek i tak spędza ponad 1/3 życia na sen. Nie zwiększajcie tej ilości. Powiem więcej, zmniejszcie ją. Starajcie się spać tyle, ile wystarcza organizmowi, a nie tyle, ile chcecie lub lubicie. Po co tracić życie na randkowanie z poduszką?

Wykorzystujcie swoje weekendy

Wszem wobec ogłaszam, Netflix jest w porządku. Ostatnio nawet spisywałem ze swoją narzeczoną zasady, które będą obowiązywały nas w nowym mieszkaniu. Jeden punkt brzmiał: nie oglądamy telewizji, ale Netflix jest ok. 

Nie chcę, żebyście bez przerwy oglądali swoje ulubione seriale, ale to jest dobry sposób na wykorzystanie wolnych chwil. Jeżeli nie jesteście typem serialowca, radziłbym zajrzeć jeszcze raz do punktu pierwszego.

Nauczcie się gotować co najmniej jednego smacznego posiłku

Ten punkt powinien tyczyć się wyłącznie mężczyzn (chociaż zdarzają się również kobiety, które nie potrafią gotować, ale to właśnie mężczyznom przypada zaszczytne pierwsze miejsce w tej statystyce). Sama jajecznica nie uratuje wam życia. Czy to problem? Poszukajcie czegoś prostego, łatwego, kupcie składniki i po prostu to zróbcie. Nie dość, że zaskoczycie innych swoim kurczakiem ze śliwkami, to jeszcze nabierzecie pewności w kuchni i krojenie chleba nie będzie przynosiło wam problemu.