Wierzący homoseksualista Czy to na pewno sprzeczność?

3 marca 2017

Lubię przeszukiwać Internet. Zazwyczaj wieczorową porą, kiedy wszyscy już śpią, ja nadal siedzę przed laptopem i czytam. Staram się jednak nie ograniczać swoich poszukiwań do jednej grupy tematycznej. Poczynając od DIY, przechodząc przez modę, sport, nowinki technologiczne, idąc dalej, blogi tematyczne, osobiste, portfolio itd. Jestem maniakiem.

Jakiś czas temu, sam spędzałem wieczór. Co mogłem innego robić? Otworzyłem laptopa i zawiesiłem moje ślepia na monitorze. Po paru godzinach szukania odkryłem niezwykłego bloga. Bloga dziewczyny – lesbijki. Co we mnie wzbudziło największe emocje? Wpis o przyjaźni z Bogiem oraz o wierzącym homoseksualiście. Opisywała swoje historie. Nie chciałbym się teraz wciągać w jakieś niepotrzebne kopiowanie tekstu, więc przedstawię wam moje odczucia po przeczytaniu tychże wpisów.

Chciałbym spojrzeć na świat oczami chrześcijanina. Chociaż trochę, muszę to zrobić.

HOMOSEKSUALISTA A GEJ

Gwoli wyjaśnienia, wielu ludzi myli te dwa pojęcia. Tak jak w matematyce, stawiamy znak równości między takimi samymi wyrażeniami, tutaj tego nie możemy zrobić. Ograniczę się do przypomnienia takich podstawowych stwierdzeń.

Chociaż każdy gej jest homoseksualistą, nie każdy homoseksualista jest gejem. Homoseksualista to osoba, która odczuwa wyłączny lub dominujący pociąg seksualny do osób tej samej płci co ona. Gej to taki homoseksualista, który uważa, iż jego skłonność nie jest obiektywnie nieuporządkowana. W konsekwencji nie stara się powstrzymywać od aktów homoseksualnych, co więcej deklaruje te poglądy publicznie.

Homoseksualność zatem to pewien stan danej osoby. Określa on jej uczuciowość. Gejostwo to postawa intelektualna i wybór moralny. Homoseksualność przynależy do świata uczuć, na które człowiek nie ma wpływu, lecz raczej przychodzą do niego bez udziału jego woli. Gejostwo to zespół aktów rozumu i podążających za nimi aktów woli.

Jeżeli miałbym to podsumować, to istnieją homoseksualiści, którzy są gejami. Uważają oni, że skłonność nie ma charakteru uporządkowanego. Istnieją też tacy, którzy uważają przeciwnie.

TOLERANCJA?

To nie było tak, że nie byłem tolerancyjny. Uważałem, że homoseksualizm jest grzechem. Za każdym razem, kiedy człowiek wierzący idzie do spowiedzi, przeprasza za swoje grzechy i postanawia się poprawić. Zacząłem się zastanawiać, jakby to wyglądało, jakbym sam był homoseksualistą.

Podchodzę do konfesjonału, mówię, że zgrzeszyłem, postanawiam się poprawić, całuję stułę i odchodzę. Na mszy świętej przystępuję do komunii. Wracam do domu, po jakimś czasie grzeszę ponownie. Mimo tego, że postanawiałem się poprawić, moja osobowość nie pozwala mi na wytrwanie w czystości. Ale przecież… każdy tak robi.

Zajrzałem do Pisma Świętego. Jak to mówią, księgi natchnionej przez samego Boga. Dokładniej mówiąc, Księga Kapłańska.

Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!
O każdy, kto czyni jedną z tych obrzydliwości, wszyscy, którzy je czynią, będą wyłączeni spośród swojego ludu.

Przy tym trwałem przez dłuższy czas. Co się zmieniło? Ze względu na to, że chciałem poznać prawdę (wiedziałem, że jestem w błędzie), napisałem do księdza. Uczył w moim byłym liceum. Jest jednym z nielicznych kapłanów mi znanych. Poza tym nie odczuwam przy nim strachu podczas rozmowy, nawet na te tematy niezwiązane ze mną.

Napisałem do niego na Facebooku. Krótka rozmowa zakończona stwierdzeniem: Piotrek, pozwól ludziom kochać Boga! Trzymaj się! Uśmiechnąłem się, wtedy wszystko zrozumiałem. Wiedziałem, że byłem w błędzie, rozpowiadając, czego to ja nie wymyśliłem. Tak, przyznałem się do błędu, który popełniłem. Przepraszam.

Oprócz krótkiego tekstu ksiądz polecił mi przeczytać również jeden cytat z ewangelii.

Uczniom Jezusa przyszła myśl, kto z nich jest największy. Lecz Jezus, znając myśli ich serca, wziął dziecko, postawił je przy sobie i rzekł do nich: Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki. […] kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami.

SZANSA NA ZBAWIENIE

Wracając jeszcze do wpisu bohaterki, zaczynał się on cytatem pewnego teologa z katolickiego kwartalnika Więź.

Przyjmowanie założenia, że oni mogliby być pozbawieni szansy na zbawienia z tego powodu, że oni żyją w zgodzie ze swoją naturą, której nie wybrali, wydało mi się zupełnie absurdalne…

Po przeczytaniu tego cytatu jeszcze raz – uspokoiłem się.

Czy homoseksualista może być osobą wierzącą? Owszem, że może. Bez względu na to, kim jesteśmy, każdy z nas grzeszy. Sam papież chodzi do spowiedzi tak często, jak może. Każda osoba wierząca ma swoje jakieś dziwności, których nie rozumie, nie może przeskoczyć lub na razie nie potrafi zmienić. Czy ty i ja możemy się nazwać wierzącymi skoro takie, czy inne rzeczy robimy na co dzień?

To jest ta magia wiary. Mimo tego, że człowiek jest chodzącą kupą brudów – grzechów – Bóg i tak go kocha. List do Rzymian [5; 8] Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. To jest najpiękniejszy przejaw niezmiennej miłości.

Ciao,

Może masz ochotę na więcej?

  • Mnie dużo dają do myślenia słowa, które są czasem wypowiadane podczas mszy, gdy ksiądz mówi: „przyjmij do swego królestwa naszych zmarłych braci i siostry” i czasami dodaje „których wiarę tylko Ty znałeś”. Bo my nie wejrzymy do duszy drugiego człowieka, dlatego nigdy nie możemy go oceniać. Jasne, nie można się godzić na zło, ale to nie to samo, co potępiać drugiego człowieka. Każdy ma swój świat, a zadaniem osoby wierzącej jest wg mnie żyć tak, żeby swoim życiem głosić ewangelię, jednym to wychodzi, innym nie.

    • Zgadzam się, mimo wszystko, niestety od takich reguł zawsze są jakieś wyjątki – jak ja. Przed rozmową z księdzem najchętniej odsunąłbym od wiary wszystkich homoseksualistów. Szedłem tokiem rozumowania: „Jeżeli w skrzynce jabłek, jedno z nich zacznie się psuć, należy je odłączyć od reszty, by ta reszta też się nie zepsuła.”
      Tak naprawdę człowiek potrzebuje wiary do dobrego funkcjonowania, do osiągnięcia spokoju wewnętrznego i szczęścia. Tego nie można odbierać ludziom. Strach, który wywołuje u nas fakt, że jesteśmy sami i nie do końca wiemy, jak działa otaczający nas świat trzeba czymś zapełnić.

  • Niesamowity, wręcz oksymoron(owy) czy jak się to pisze – temat. Swoją drogą, nie miałam pojęcia, że jest taka różnica między tymi słowami, myślałam, że są jednoznaczne:)

    • Też tak myślałem! Być może znowu jestem w błędzie, ale tak jest łatwiej :)

Scroll Up