Stary człowiek i życie Co widzisz w jego oczach?

14 października 2017

Jestem obserwatorem, już o tym wiecie od dłuższego czasu. Dzisiaj, jadąc samochodem, zacząłem swoją codzienną klasykę. Czy to czerwone światło, czy korek, postój, zaczynam rozglądać się wokoło. Jedno spotkanie doprowadziło mnie tutaj. Stojąc na czerwonym świetle, czekałem na swoją kolej. Po lewej stronie stał wypełniony po brzegi autobus. Zacząłem się przyglądać ludziom, którzy siedzieli zaraz przy szybie. Niektórzy czytali, inni byli zajęci rozmową ze znajomymi, słuchaniem muzyki, lecz jeden mężczyzna wybił mnie z pantałyku. Przecież to ja w tej historii jestem głównym bohaterem! Kiedy nasze spojrzenia się spotkały, poczułem się dość nieswojo. Tak, jakby ktoś zaczął przeszukiwać całą moją przeszłość. Wszystkie wspomnienia z dzieciństwa, szkoły podstawowej, średniej, zostały wyciągnięte i przemaglowane. Mężczyzna ten był w podeszłym wieku. Mogę strzelić w ciemno – miał około 75 lat. Przez 20-30 sekund patrzyliśmy sobie prosto w oczy. Kiedy zapaliło się zielone światło, odjechałem.

O CZYM MYŚLAŁ?

Kiedy patrzyliśmy sobie głęboko w oczy, zacząłem zastanawiać się, o czym ten człowiek mógł myśleć? Chyba mu się nie podobałem, co myślicie, może już nie w tym wieku? Chociaż w sumie nigdy nie wiadomo, komu przyjdzie na mnie ochota. Jednak wydaje mi się, że to było coś w stylu „tęsknoty za młodością”.

Moje wspomnienia wylatywały z głowy jak strzała z łuku. Wszystkie docierały do niego. Zbierał je wszystkie w swojej głowie i zaczynał zastanawiać się, co ja już zrobiłem ze swoim życiem. Jakie decyzje podjąłem, jakich żałowałem, jakich on żałował (na podstawie moich wspomnień) i co by zrobił, będąc w moim wieku. Poniekąd dostałem od niego lekcję. Bardzo krótką, ale jakże ważną. Zapamiętam ją na długo.

WYOBRAŹ SOBIE…

…że spotykasz siebie. Lecz nie w tym wydaniu, dzisiejszym. Powiedzmy – 10 lat wstecz albo więcej, to zależy, w jakim wieku jesteś aktualnie. Dzisiaj, co byś powiedział takiemu sobie? Jakbyś sobie pomógł? Starałbyś się coś zmienić?

Czy żałujesz czegoś, czy jednak wszystko, co udało ci się osiągnąć, jest szczytem i twoim ostatecznym celem życiowym? Czy popełniłeś jakieś błędy, których żałujesz? Czy wszystkie decyzje były przemyślane i idealne?

POMYŚL CHWILĘ

To jest zadanie dla ciebie. Nie… nie rozglądaj się, nikogo nie znajdziesz. O tak, właśnie, mówię do ciebie, przypatrz się uważnie.

Chciałbym, żebyście wcielili się w rolę naszego prawdziwego bohatera. To nie będzie proste zadanie, zresztą, u mnie nigdy nie było łatwo. Spróbujcie cofnąć się o 10 lat, czy tam o ile chcecie, mi to jest obojętne. Ważne, żebyście stali się, chociaż na chwilę młodsi (kto tego nie chce, teraz ma szansę, jedyną w swoim życiu). Zastanówcie się, co byście powiedzieli sobie, gdybyście spotkali się – przypuśćmy – na mieście.

Czy to byłaby zwykła rozmowa? Taka, jakbyście spotkali starego znajomego, którego nie widzieliście od wielu dni, tygodni. Czy taka, w której od razu zaczęlibyście prawić sobie kazania, podpowiadać, przepowiadać, co się stanie w najbliższym czasie?

Czy mówilibyście o zmianie kierunków studiów? Czy jeszcze wcześniej, mówilibyście o zmianie liceum albo technikum? Czy wasza praca do czegoś dobrego was zaprowadziła? Czy kłótnia z waszym najlepszym przyjacielem – którego straciliście zaraz po niej – była sensowna i warta zachodu? Czy w pewnych sytuacjach życiowym, powiedzielibyście sobie po prostu: nie rób tego, wyjdź stąd, zmień się.

Tyle pytań, tyle odpowiedzi. Wszystkie należą i zależą do was, i waszej wyobraźni. Zastanówcie się, czy aktualnie jesteście szczęśliwi z waszych żyć i… spróbujcie porozmawiać ze sobą. Być może na zmianę nie jest jeszcze za późno?

Ciao,

Może masz ochotę na więcej?

  • Jeden nieznajomy człowiek a tak dużo potrafi. To niebywałe!

    Ostatnio na rozpoczęciu roku szkolnego mojej młodszej siostry, widząc i słysząc piosenki które śpiewałam kiedyś ja na swoim rozpoczęciu- rozpłakałam się, no może nie było to szlochanie jednak łezki w oczach się zakręciły. :)
    Super post! Pozdrawiam!

    Mój blog!

    • Nie dziwie się, że zaczęłaś produkować łzy. Też bardzo często płaczę, kiedy oglądam swoje stare już występy z liceum :) zmieniłem się nie do poznania.
      Dzięki za miłe słowa, również pozdrawiam! :)

Scroll Up