O lisie

Cześć, jestem Piotrek! Wolę tę wersję swojego imienia, ponieważ Piotr brzmi zbyt oficjalnie i mi się po prostu nie podoba. Dla tych, którzy nie połączyli faktów, Lis to moje nazwisko. I nie, nie jestem rudy. Może oprócz brody, którą rzadko noszę.

Znany i bardzo lubiany Radom jest moim rodzinnym miastem. Spokojnie, spokojnie, nie ma czego się bać, chytrej baby tu nie spotkacie… chyba. Chociaż jak to mówią, człowiek wyjdzie ze wsi, ale wieś z człowieka nigdy. Mimo wszystko, kocham Radom i na pewno wrócę tutaj po skończeniu studiów.

Mam 23 lata, już i tylko. Studiuję w Warszawie na Politechnice Warszawskiej – o dziwo. Ciągnie mnie do pisania, jak wilka do lasu, a siedzę na technicznej uczelni. Kierunek? Inżynieria Środowiska – brzmi cudownie. Od razu tłumaczę, że nie jest on powiązany z ogrodami i projektowaniem pasów zieleni, nie, nie.

Od dziecka gram na wielu instrumentach. Zacząłem w wieku 7-8 lat od klawiszy – keyboard dokładniej mówiąc. W wieku 13-14 lat zacząłem naukę gry na gitarze. W międzyczasie zacząłem śpiewać i denerwować ludzi. Jestem zakochany w folku.

Uwielbiam koszykówkę i siatkówkę. Piłki nożnej nie znoszę – taki ze mnie prawdziwy mężczyzna, ehe. Ale piwa mogę się napić i whisky, obowiązkowo z lodem, bez coli.

Jeszcze jedna rzecz, zaraz obok zainteresowań i hobby. Jestem osobą wierzącą z poglądami prawicowymi – jakiś czas temu zostałem nazwany fanatykiem PiS (chociaż nie wykluczam innych wyborów). Uśmiech nie schodził z mojej twarzy.

Z tych ważniejszych spraw to tyle. Jeżeli chcecie się dowiedzieć więcej – czytajcie bądź użyjcie od czasu do czasu panelu kontaktowego.