O czym rozmawiamy? Plotkowanie, dyskusja czy wypominki?

15 kwietnia 2017

Jednym z moich ulubionych tematów do rozmów jest po prostu wspominanie. Lubię usiąść z bliskimi znajomymi, których znam długie lata i po prostu pośmiać się z czasów gimnazjalnych, tego, co się działo w podstawówce. Uczucie, które wypełnia człowieka w takich chwilach, jest nie do opisania. Ma się wrażenie, że jednak zostawiło się jakiś ślad po sobie. Nie mowa tylko o śladzie, który możemy zauważyć gołym okiem. To, co siedzi w naszych głowach, jest również bardzo ważne. Nie mówiąc już o historiach, które opowiada się z pokolenia na pokolenie.

Kolejnym tematem, który porusza się w gronie najbliższych jest plotkowanie. Każdy to robi. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę z powagi tej rozmowy. Ze względu na to, że jestem osobą wierzącą, podchodzę nieco inaczej do obgadywania innych. Warto się zastanowić chwilkę i spróbować rozróżnić plotki od obmowy czy oszczerstwa. Te ekspresje są grzechami, ale tylko i wyłącznie wtedy, kiedy w jakimś stopniu niszczą dobrą sławę bliźniego.

Plotkowanie jest przyjemne, bo tak naprawdę trudno sobie wyobrazić, że można o nich nie mówić, czyt. o ludziach. Jeżeli masz w głowie coś, czym chciałbyś dokopać swojemu znajomemu, zostaw to dla siebie. Czasami lepiej ugryźć się w język i milczeć niż rozpowiadać wymyślone historie.

Tematem kolejnym będą problemy, bo przecież każdy je posiada. Czy to problemy związane z naszym życiem osobistym, czy z tym, co się dzieje na terenie pracy, czy w szkole, na studiach? Człowiek jest w stanie poradzić sobie z takimi rzeczami sam, ale… jakże przyjemniej jest się wygadać komuś, kto zrozumie, kto podniesie na duchu i w ostateczności przytuli – uwielbiam.

Ostatnim tematem na mojej liście jest „obyleczym”. Nie raz, nie dwa, rozmawialiśmy obyleczym. Byleco jest bardzo przyjemnym tematem do rozmów. Nie musisz myśleć, nie musisz się wysilać, żeby poskładać zdania w sposób odpowiedni. Mówisz to, co aktualnie przychodzi ci do głowy, mówisz to, czego czasami nie chcesz powiedzieć. Czasami co chwilę robisz przerywniki typu: kurwa i tak dalej. W rozmowach obyleczym człowiek jest wolny i pozwala sobie na wszystko.

POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI

Zdajecie sobie pewnie sprawę z tego, że kiedyś, gdy bóg był Bogiem, Ziemia była płaska, Słońce kręciło się wokół Ziemi, a dla ludzi najważniejsze było to, żeby mieć coś zjeść, dyskutowano na jakże odmienne tematy. One nie były nawet w najmniejszym stopniu podobne do aktualnych. Wtedy ludzie rozmawiali o teologii. Każdy starał się wykazać, jak dużą ma wiedzę o tym, co było stawiane na pierwszym miejscu. Poza tym, ponad wszystko mowa o wierze. Różne tezy teologiczne pisane przez wysoko wykształconych ludzi – jak na tamte czasy – były czytane przez każdego, kto miał taką umiejętność.

Wtedy, przy obiadach, spotkaniach towarzyskich dyskutowano na ich temat, podważano, wysuwano własne poglądy, robiono słowne potyczki. Taką polemikę uważano za podstawy udanego spotkania. Oczywiście teologiczne tezy to nie jedyny temat do dyskusji. Ludzi interesowała również polityka, gospodarka i cały świat.

A TY? O CZYM ROZMAWIASZ?

Usiądźmy na chwilę i zastanówmy się, o czym ostatnio rozmawialiśmy z naszą rodziną przy niedzielnym obiedzie? O czym dyskutowaliśmy ze swoimi znajomymi, jadąc samochodem na kolejne zajęcia? O czym myśleliśmy przez poprzednie minuty? Jakie tematy często powracają w naszych rozmowach? Co budzi u nas jakiekolwiek emocje?

Nie musisz odpowiadać tutaj, na samym początku odpowiedz sobie. Jeżeli udało ci się to zrobić – pamiętaj, robię to tylko dla ciebie, dla nikogo innego:

Ludzie wybitni rozmawiają o problemach, ludzie przeciętni o wydarzeniach, ludzi mali o bliźnich.

Jakkolwiek lubimy plotkować, dyskutować, śmiać się rozmawiając, starajmy się dążyć raczej w stronę wybitnych ludzi. Nigdy odwrotnie.

Ciao,

Może masz ochotę na więcej?

  • Ja w ogóle bardzo mało rozmawiam na co dzień, jakoś nie jestem gadatliwa ;)

    • Ja wiem, że mowa jest srebrem a milczenie złotem, ale… chyba warto rozmawiać, prawda? A jeżeli nie potrafiłbym się przemóc, to słuchanie byłoby u mnie na pierwszym miejscu.

  • Lubię tematy kontrowersyjne i filozoficzne czyli w podany schemat się nie wpisuje. Takie paplanie o niczym lub ploteczki zdecydowanie nudne i nie dla mnie. Lubię też rozmawiać o przeczytanych książkach lub obejrzanych filmach i o swoich opowieściach z ich czytelnikami.

    • Kontrowersje i rozmowy o podłożu filozoficznym można zaliczyć do „problemów”, więc się wpisujesz :)
      Warto też zauważyć, że takie paplanie o niczym i ploteczki – racja, może są nudne – ale dzięki nimi potrafimy zapomnieć o otaczających nas właśnie problemach, możemy zanurzyć się w innym świecie i po prostu odpocząć od całego zewnętrznego zgiełku.

  • Ja często rozmawiam o problemach, tym, co się u mnie dzieje, a z niektórymi chętnie plotkuję i się tego nie wstydzę, hehe :)
    Lubię najbardziej rozmawiać o tym, co trudne i slyszeć krwisty feedback.

Scroll Up