Niespełnione marzenia

19 lutego 2017

Adam nigdy nie chciał być lepszy. Korzystał z życia, lecz tak jak potrafił najlepiej. Chłopak ma 26 lat, a do tego momentu jeszcze nie odkrył żadnych swoich talentów, pasji. Uważał, że nie są mu do życia potrzebne. Pracował w firmie swojego ojca, łatwiej, przyjemniej. Mieszkał sam w kawalerce. Codziennie na obiad jadł fast foody. Nie miał czasu ani ochoty na to, żeby zrobić sobie coś pożywniejszego. Przez połowę dnia pracował, wieczory spędzał przy komputerze. Jego życie było nudne.

Pewnego dnia przeglądając po raz kolejny profile jego byłych przyjaciół na Facebooku, zauważył zdjęcie chłopaka z jego byłej klasy. Był to Patryk, jego stary dobry znajomy z ławki. Zdjęcie było nietypowe, przy czymś, o czym Adam nigdy w życiu nie słyszał. Studnia? – Kto robi sobie zdjęcia przy studniach, przecież to idiotyzm! – pomyślał. Zaczął czytać komentarze i przeglądać kolejne zdjęcia. Patryk na paralotni. Patryk na koncercie swojego ulubionego zespołu muzycznego. Patryk odbiera telefon przy nowym biurku w jego firmie. Patryk obejmujący swoją ukochaną narzeczoną. Patryk miał wszystko. Adamowi zrobiło się przykro i zaczął płakać.

Mimo wszystkiego Adam zawsze chciał być lepszym człowiekiem. Zawsze chciał się pochwalić przed innymi swoim nowym samochodem, swoim nowym domem. Chciał się pokazać ze swoją kobietą na imprezie. Chciał tego wszystkiego, w głębi serca. Mimo że nigdy o tym nie mówił, marzył o tym.

Tego samego wieczora, nasz bohater zaczął przeszukiwać internet. Bardzo zaintrygowała go studnia, przy której zrobił sobie zdjęcie jego znajomy. Opis tego zdjęcia również był nietypowy – Jeżeli tylko chcesz, możesz mieć wszystko. Pierwsze hasło, które przyszło mu do głowy to Studnia życzeń. Spędził całą noc na szukaniu. W końcu się udało, znalazł. Okazało się, że studnia, której szuka, znajduje się tylko kilkaset kilometrów od jego miasta. Pożyczył samochód od swojego ojca i wyruszył w trasę. Zapragnął być szczęśliwym człowiekiem.

Kiedy dojechał na miejsce, okazało się, że do studni trzeba iść przez kolejne 10 km. Nie był na coś takiego przygotowany. Z jednej strony wiedział, że niedługo zacznie padać, z drugiej strony chęć zmiany ciągnęła go dalej, do przodu. Wyszedł z samochodu, wziął butelkę wody, która leżała na fotelu pasażera i poszedł. Szedł długo. Droga nie była prosta. Wyboje, wystające kamienie, parę razy leżał na ziemi. Mimo wszystkiego wiedział, że musi to zrobić. Nie tylko dla siebie, ale również dla rodziców, którzy zawsze powtarzali: Stać cię na więcej! Możesz być każdym! Zacznij tylko działać! Po ponad dwugodzinnej wędrówce doszedł na miejsce. Pusta przestrzeń. Parę drzew dookoła, pole. Na samym środku stała studnia a obok niej tabliczka z napisem: Masz tylko jedno życzenie, nie zmarnuj go.

Spójrz w lustro

i powiedz mi, co widzisz? Powiedz mi, kogo widzisz? Wymarzoną osobę, którą zawsze chciałeś widzieć? Czy jednak osobę, którą wszystkie problemy zaczęły przygniatać i przestała miarowo oddychać? Kogo widzisz?

Tak naprawdę nie ma rzeczy nie do zrobienia. Wiecie, co nas ogranicza? My sami. My sami ciągniemy nasze ciała w tę otchłań, w której zatopieni są wszyscy przegrani, ci, którzy powiedzieli nie marzeniom, pasjom i życiu.

Spójrz w to cholerne lustro, powiedz, co widzisz.
Czy masz przed sobą roześmianą twarz?
Czy widzisz w odbiciu szczęśliwą postać?

Zajrzyj do swojego wnętrza.
Czy widzisz piękną, nieskazitelną duszę?
Czy żyjesz tak, jak chciałeś żyć?

Zastanów się, kim jesteś.
Czy starasz się być podporą dla bliskich?
Czy nasycasz się marzeniami i snami?

Pomyśl, co chcesz osiągnąć.
Czy potrafisz przyznać, że jesteś kimś?
Czy powiesz, że niczego nie żałujesz?

Nie obawiaj się odbicia.
Czy boisz się przyznać do błędu?
Czy jesteś dumny z ukazanej duszy?

Spójrz w lustro i poczuj jaką tajemnicę w sobie kryje odbicie.

Studnia życzeń

Wracając jeszcze na chwilę do naszego bohatera. Lubię go. Nie zmarnował swojego życzenia. Zmienił swoje życie. Wiecie, czego sobie zażyczył? Nie chciał już nigdy uciekać przed szczęściem, które tak naprawdę jest na wyciągnięcie jego dłoni. Mimo że studnia mogła nie zadziałać, on stwierdził, że zrobi wszystko, by odchodząc z tego świata, czuć się spełnionym i szczęśliwym człowiekiem.

Na sam koniec. Mam mała pytanie do ciebie, tak, do ciebie, nie musisz odwracać głowy. Czego byś chciał?

Jeżeli nadal tego nie wiesz, to spójrz w lustro, może ono ci odpowie.

Może masz ochotę na więcej?

  • Zgadzam się w zupełności z myślą przewodnią tego tekstu. Może nie mamy wpływu na wszystko, zdarzają się sprawy losowe, nad którymi nie mamy kontroli, ale to, co zrobimy z tym, co przynosi nam los i jak na to zareagujemy, zależy już tylko od nas.

    • Niby teoretycznie gdzieś tam zapisana jest nasza przyszłość, ale tak naprawdę my jesteśmy – chociaż po części – „władcami” (chyba dobrze to zabrzmi) własnych żywotów :)

Scroll Up