Nie bój się błądzić



Mogłem napisać równie dobrze o wyborze, bardziej ogólnie by to zabrzmiało. Stanęło na błędzie. Może trochę ułatwiłem sobie zadanie, przynajmniej na samym starcie.

Kilka słów wstępu, wróciłem. Ponownie czuję siły do walki. Walki dość ciężkiej i długiej, bo ze sobą. Człowiek nie jest maszyną, która może cały czas działać na maksymalnych obrotach. Nie jesteśmy skonstruowani tak, żeby działać cały czas. Czasami przychodzi taki moment, w którym musimy odpocząć. U mnie wiązało się to z uczelnią, pracą i po części głową. Musiałem odpocząć.

Po ciężkim weekendzie na uczelni, sącząc piwo ze znajomymi, co chwila dochodziła do mnie myśl o tym, kiedy znowu zacznę pisać. To nie było proste. Kiedyś skarżyłem się na brak pomysłów, teraz skarżę się na wszystko – oprócz braku pomysłów. Na pewno wiecie, z czym wiąże się taka walka. Stajesz na ringu, zakładasz rękawice i widzisz siebie, w lustrze. Nie możesz mocno uderzyć, bo łatwo się pokaleczysz. Musisz znaleźć inny sposób na wygraną.

W tej sytuacji, kiedy lustro zostanie połamane, to będzie twój największy błąd życiowy. Nie uda ci się go ponownie poskładać, tak, żebyś widział znowu swoje odbicie. Jasne, możesz próbować, lecz nie dojdziesz do perfekcji.

BLOG I MOTYW

Każdy popełnia błędy, ale najważniejsze to je dostrzec, spróbować naprawić i nigdy nie powtarzać.

Strona jest moją wizytówką. Oprócz treści, które tutaj publikuje, czytelnik może domyślić się wielu rzeczy o autorze, samym oglądaniem. Jasne, że chodzi o wygląd bloga. Wyobraźcie sobie, że przez tydzień próbowałem znaleźć błąd w kilku tysiącach linijkach kodu. Jeden błąd, w sumie to dwa, bo finalnie okazało się, że w jednej linijce brakowało dwóch znaków. Przez tydzień nie potrafiłem naprawić tego, co schrzaniłem wcześniej. Wczoraj mi się to udało. Nigdy nie czułem większej ulgi. Doszło do tego, że średnik i nawias klamrowy potrafi doprowadzić człowieka do szewskiej pasji. Tragedia.

Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi

Jeżeli zaliczasz się do leniuchów, którzy całymi dniami leżą brzuchem do góry, na nic nie mają siły i spędzają długie godziny w swoich mieszkaniach, możesz być spokojny. Nie popełniasz błędów, chociaż… największym błędem może być to, że siedzisz w domu i nic nie robisz ze swoim życiem.

Ale spokojnie. Często zapominamy, że popełnianie błędów w naszym codziennym życiu nie jest niczym nadzwyczajnym. Chociaż w dzisiejszych czasach słowa te poszły częściowo w zapomnienie. Co więcej, są raczej źle kojarzone – masz odnieść sukces, a nie błądzić!

Tymczasem warto pamiętać, że błądzenie, a raczej popełnianie błędów, jest nieodłączną częścią sukcesu. Jeśli popełnisz błąd i zamiast sukcesu odniesiesz porażkę, to tylko po to, by potem twój sukces smakował dwa razy lepiej. Wystarczy, że człowiek będzie wyciągać wnioski z porażek, z lekcji, po to, by potem owe błędy z łatwością eliminować.

Sukces – porażka, szczęście – cierpienie, powodzenie – pech, są po prostu swoimi przeciwnościami i jedno nie może istnieć bez drugiego. Skąd mógłbyś wiedzieć, czy jesteś człowiekiem sukcesu, jeśli na twojej ścieżce nie odniósłbyś kilku porażek, które były wynikiem popełnionych wcześniej błędów? Czy mógłbyś wiedzieć, że jesteś szczęśliwy, jeśli przedtem nie cierpiałbyś?

Zazwyczaj, kiedy uczymy się czegoś nowego, błąd towarzyszy nam dość często. Czy to nauka języka, czy to pierwsza jazda na rowerze – która we wszystkich przypadkach kończyła się obdartymi spodniami i strupami na kolanach. Musimy dać sobie prawo do popełniania błędów. Cieszmy się z tego, że je popełniamy. Cieszmy się i bądźmy świadomi, że to właśnie z powodu chęci poznania czegoś nowego błąd ów popełniliśmy.

Pamiętajcie jednak, że tylko ten, kto nic nie robi, nie jest narażony na pomyłki. Jednak osoba taka stoi w miejscu. Stała się zaprzeczeniem celu życia – ciągłego rozwoju – zgubiła swoją ścieżkę.

 

Ciao,



  • A czasami te błędy i porażki nawet są potrzebne, bo popychają nasze życie na nowe, lepsze tory. Z perspektywy czasu często można zobaczyć, że to, co w danym momencie wydawało się klęską, tak naprawdę musiało nas spotkać, żebyśmy potem osiągnęli sukces :)

    • Oj tak, to prawda, zgadzam się z tym, co napisałaś. Niestety czasami ludzie nie potrafią zrozumieć swojej porażki – co też jest bardzo ważnym wyznacznikiem – i dążą do autodestrukcji :)