Jak rozmawiać o tym, co czujemy Mów o tym, co czujesz! Zawsze!

1 czerwca 2017

Druga lekcja, część druga. Ostatnio opowiadałem o emocjach, uczuciach i jak z nimi walczyć, jak się im poddawać, jak się ich nie bać, bo to coś naturalnego. Wypunktowałem różnice pomiędzy odczuwaniem emocji przez mężczyzn i kobiety. Wszystko znajdziecie tutaj. Dzisiaj chciałbym poprowadzić z wami drugą część tego tematu. Mianowicie to, jak powinno się o tych emocjach, uczuciach rozmawiać. Coś już wspominałem o tym w poprzednim tekście, lecz to były raczej krótkie wstawki, tak naprawdę nic niewnoszące do tematu. Zadanie przede mną trudne, bardzo trudne, ale mam nadzieję, że podołam wyzwaniu, które mi rzucono. (Ostatni wpis był jednym z dłuższych, które kiedykolwiek powstały. Ten dzisiejszy być może przegoni wszystkie).

CO TO JEST EMOCJA?

Zaczniemy od samego początku. Co to jest emocja? Potrafilibyście wytłumaczyć komuś nieznajomemu to słowo? Tak naprawdę nie istnieje jedna definicja emocji, co do której wszyscy byliby zgodni. Emocje powstają na skutek reakcji człowieka na otaczającą go rzeczywistość i swoje własne procesy. Mówimy tutaj o procesach myślowych, fizjologicznych, behawioralnych. Człowiek, żyjąc, stale ustosunkowuje się do świata go otaczającego. Cieszymy się, kiedy wreszcie uda nam się coś zrobić. Smucimy się, kiedy nasze plany legną w gruzach. Złościmy się, kiedy nasza ulubiona drużyna przegra najważniejszy mecz w sezonie. Podobno wszystkie emocje są przejawem naszej mądrości, pewną energią, dzięki której potrafimy przeżyć różne sytuacje i odpowiednio na nie reagować.

CO TO JEST UCZUCIE?

Wielu z nas używa tych dwóch definicji zamiennie. Robiąc tak, popełniamy naprawdę dość duży błąd. Mimo tego, że uczucia i emocje są blisko spokrewnione, to jest między nimi różnica.

Starożytni powiedzieli, że jesteśmy zdolni tylko do dwóch głównych emocji – miłości i tego, co uważamy za prawdziwe przeciwieństwo miłości. Więc w tych niższych centrach mocy emocji mamy dwa główne doświadczenia – miłość i jej przeciwieństwo. Jednakże emocja jest rozproszona, a musi być skupiona.

Myśl jest tym, co daje skupienie albo kierunek emocjom. Innymi słowy, mamy myśl o czymś. Mamy myśl o pochmurnym dniu na zewnątrz i w tę myśl pompujemy, tankujemy siłę emocji, albo naszą miłość do tego deszczowego dnia, albo strach przed tym, co ten deszczowy dzień może nam przynieść. Robiąc tak, kiedy żenimy moc emocji z kierunkiem myśli, dopiero łącząc to, tworzymy uczucie, więc uczucie z definicji jest połączeniem emocji i myśli. Tyle słowem wstępu.

CZY ROZMAWIANIE O TYM, CO CZUJEMY, JEST TAKIE WAŻNE?

Już wiemy nieco więcej, więc możemy przejść o krok dalej. Zaczniemy od najprostszego przykładu, jakim jest związek, relacja damsko-męska. Na nich będzie się najłatwiej oprzeć i pokazać, że rozmowa o emocjach, uczuciach jest naprawdę ważna.

Najczęściej ludzie zakładają, że druga osoba będzie domyślała się naszych uczuć, że coś jest oczywiste. Z tego wynikają ogromne problemy. Jestem zwolennikiem tego, żeby każdy problem w związku załatwiać natychmiast. To jest normalne, trzeba mówić o swoich emocjach, powiedzieć na przykład: Jestem wściekły! Najgorszy jest foch albo ciche dni, bo one powodują powstawanie agresji u partnera. Tak naprawdę, jeżeli nie nauczymy się mówienia o tym, co czujemy, nie będziemy umieć normalnie funkcjonować w związku. Co za tym idzie? Zazwyczaj związek się rozpada, a my trafiamy do jeszcze większego łajna, bo przecież tak nam bardzo zależało. No tak… ale jak się nic z tym nie robi, to czego można oczekiwać? Cudu?

Bardzo często zdarza się to, że seks służy rozładowaniu napięcia między partnerami. No naprawdę, jeżeli ktoś uważa, że wystarczy pójść do łóżka i wszystkie nasze problemy znikną, to się myli. Każdy człowiek będzie je nosił przez cały czas w worku na swoich plecach. Po jakimś czasie worek ten zacznie nam przeszkadzać i co wtedy zrobić? Takie błędy naprawdę bardzo trudno naprawić. Miłość zamienia się w uzależnienie od seksu, pożądamy tylko i wyłącznie fizycznie, koniec.

MÓW O TYM, CO CZUJESZ!

Jako dzieci krzyczymy, gdy się złościmy, płaczemy, jak coś się nam nie podoba, albo jak jesteśmy głodni, ale z czasem życie uczy nas, że należy trzymać emocje na wodzy. Z czasem, nasze ciało wie, że chce wyrazić jakieś emocje, uczucia, ale rozum przytrzymuje je. To w dorosłym życiu prowadzi do naprawdę wielu schorzeń.

  • Ukrywanie emocji nie jest zdrowe

Możemy mieć wrażenie, że kiedy nie wyrazimy jakichś uczuć, emocji, one zanikają. Niestety, nie ma czegoś takiego jak niewyrażona emocja. Nawet jeśli nie wyrażasz ich poprzez mówienie i czyny, to one same ujawniają się w naszych organizmach. Bardzo często wzrasta nam ciśnienie, napięcie mięśniowe, serce przyspiesza, głowa zaczyna boleć lub po prostu zaczynają się pojawiać negatywne myśli, z którymi ciężko nam się uporać.

Wiecie, że chroniczne niezadowolenie oraz niewyrażanie tego, co czujemy, zwiększa ciśnienie krwi i częstość chorób serca? Nie milczmy, nie zachowujmy się buntowniczo lub biernie. Powinniśmy się wyzbyć tego i zacząć mówić.

NAUCZMY SIĘ MÓWIĆ O SWOICH UCZUCIACH I EMOCJACH
  • Przestań mówić, że wszystko jest w porządku, kiedy tak nie jest

Odpowiadając w taki sposób unikamy brania odpowiedzialności za swoją złość. Zresztą, w dzisiejszych czasach, kiedy spotykamy kogoś znajomego, pierwsze pytanie, z którym mamy do czynienia to: Co tam? Jakże sztuczne, wymuszone i niepotrzebne. To właśnie zabiera nam możliwość wyrażania swoich emocji. Przyzwyczailiśmy się do takiego języka potocznego i niemalże na każdym kroku go używamy.

Następnym razem, gdy ktoś was zapyta: Jak się czujesz? Wybierz określenie, które pasuje do sytuacji, jak: szczęśliwy, smutny, wściekły czy zadowolony. Bycie szczerym w wyrażaniu swoich emocji redukuje napięcie mięśniowe i może powstrzymać od zwiększenia złości.

  • Nie przejmuj się tym, że ktoś będzie uznawał cię za nienormalną osobę

Zauważyliście taką zależność – kobiety, potrafią wyrażać swoje emocje, mężczyźni mają z tym problem. Kiedy kobiety robią to w sposób konstruktywny, nazywa się je jędzami. Tylko dlatego, że potrafią o czymś mówić lepiej, niż druga płeć. Niestety bardzo często zdarza się tak, że płeć piękna uczulona jest na takie zachowanie i nie ujawnia swoich negatywnych emocji, albo się ich wstydzi.

To informacja do tylko i wyłącznie kobiet, zapamiętajcie, że jeżeli bycie jędzą oznacza bycie asertywną osobą, umiejącą wyrażać to, co się czuje w aktualnej chwili i wyznaczać granicę złego zachowania, to fajnie jest być tą jędzą. Jeżeli – kobiety – poczujecie się przez chwilę kimś takim, bądźcie z tego dumne. Jeżeli zaś inni czują się z tym źle, to już jest ich problem.

  • Skupiajmy się na uczuciach, a nie na problemach

Kolejny bardzo ważny punkt w tym zestawieniu. Niektórzy ludzie tak mocno skupiają się na swoich problemach, rozterkach, że nie dostrzegają tego, co aktualnie czują.

To jest bardzo fajne ćwiczenie, które może wam pomóc w rozmawianiu o tym wszystkim. Pomyśl przez chwilę, co czujesz – Jestem zirytowany. Następnie zidentyfikuj problem, który sprowokował to uczucie – Jestem zirytowany, ponieważ dzisiaj rano mój kot, który zazwyczaj załatwia się do kuwety, nasrał na dywan. 

Uwierzcie mi, po takim ćwiczeniu będzie wam łatwiej komunikować się z innymi.

  • Rozmowa z samym sobą – refleksja nad złością

Na pewno kiedykolwiek poczuliście, że byliśmy traktowani niesprawiedliwie lub krzywdząco, ale wówczas zachowywaliście powagę sytuacji, zatrzymywaliście wszystkie negatywne emocje w środku.

Usiądź spokojnie przy swoim biurku, otwórz okno – bo w środku gorąco – niech trochę świeżego powietrza wleci do twojego pokoju.

  1. Weź kartkę i długopis. Opisz na niej omawianą sytuację z jak największymi detalami. Przeczytaj głośno to, co napisałeś.
  2. Weź drugą kartkę, napisz, co czułeś w danej sytuacji. Nie chodzi mi o to, co myślałeś lub co zrobiłeś, ale to, jak się czułeś.
  3. Opisz przyczynę, która spowodowała u ciebie to odczucie.
  4. Zastanów się, co chciałbyś powiedzieć tej osobie, na którą jesteś rozzłoszczony, po czym, napisz to znowu na kartce.

Pamiętaj, by napisać najpierw o uczuciach, a później o problemie. Wspominałem o tym parę akapitów wyżej. Od tego trzeba zacząć. Acha i jeszcze jedno, nie używaj wulgaryzmów. Ćwicz, ćwicz, w końcu kiedyś dojdziesz do perfekcji.

CZUĆ ZNACZY ŻYĆ

Uważaj na znajomości, które zaczynają się od głowy. O tych zapoczątkowanych fascynacją seksualną można szybko zapomnieć. O tych, które zaczynają się od rozmów, wymiany myśli i emocji, możesz nigdy nie zapomnieć. Te są trwalsze.

Zapamiętajcie to raz na zawsze. Warto mówić o tym, co czujemy. Nieważne jest to, czy są to rzeczy pozytywne, czy negatywne. Każde uczucie, każda emocja uczciwie i prawdziwie nazwana to szansa na budowanie lepszych relacji. Naprawdę warto, a nawet trzeba uczyć się rozpoznawać uczucia i o nich rozmawiać.

Ciao,

Może masz ochotę na więcej?

Scroll Up