Nie chciałem tego, przepraszam Jak powiedzieć przepraszam - czy warto?

3 grudnia 2016

Jakiś czas temu byłem z moim przyjacielem na przejażdżce rowerowej. Umówiliśmy się obok mojego domu – mieszkamy niedaleko siebie, po chwili wyjechaliśmy. Stwierdziliśmy, że nie chce nam się jechać poza miasto. Pokręciliśmy się wokół zalewu, który znajduje się obok naszego osiedla. Jedno kółko ma około 2 km, więc nie jest to krótka droga. Zrobiliśmy ich kilkanaście, lecz podczas ostatniego byłem uczestnikiem małego wypadku.

Wokół zalewu rozciągają się dwie ścieżki – rowerowa i dla pieszych. Oznaczenie nam bardzo znane, dwa kolory – czerwony dla rowerów i szary bądź po prostu zwykła kostka dla pieszych. Na terenie, w którym jeździliśmy, jest nakaz prowadzenia psów na smyczy. Czy to takie ważne? Owszem. Masa ludzi leży na „plaży”, inni bawią się ze swoimi dziećmi na placu zabaw, kolejni grają w siatkówkę na zazielenionych terenach. Wygodniejsze i bezpieczniejsze jest trzymanie swoich czworonogów blisko siebie.

Podczas ostatniego kółka, już niemalże wyjeżdżając z zalewu, nagle przed moim przednim kołem pojawił się Labrador. Nie mały pies. Przestraszyłem się i gwałtownie zahamowałem. W tym momencie dowiedziałem się, że hamulce nie działają prawidłowo. Wywinąłem orła, przeskoczyłem przez kierownicę. Wylądowałem telemarkiem na ścieżce rowerowej. Na szczęście nie skończyło się to czymś gorszym – miałem zadrapaną nogę. Kątem oka widziałem przestraszonego kundla, który podbiegł do swojej pani. Wymieniliśmy parę słów – mam na myśli, że ja to zrobiłem. Kobieta popatrzyła na mnie jak na idiotę i odeszła. 5 minut wcześniej przejeżdżaliśmy obok patrolu policji, lecz machnąłem ręką i wróciliśmy do domu.

Czy tak ciężko przeprosić?

To tylko jedna z nielicznych historii, które tak naprawdę mogła się zdarzyć każdemu. Oczywiście, nie mówimy tutaj o jakichś mega ekstremalnych sytuacjach. Bardziej o codzienności – rozbity kubek, potłuczony talerz, odmowa spotkania, złe zachowanie itp. Można wymieniać w nieskończoność.

Czy tak ciężko przeprosić? W niektórych sytuacjach niestety nie potrafimy tego zrobić. Kiedy się wstydzimy, głupio nam w stosunku do osoby, która poniosła konsekwencje jakiegoś błędu. Kiedy się denerwujemy, odczuwamy gniew. Ta emocja także może zablokować nasze przeprosiny. Jakieś nietypowe poczucie wartości. Kiedy za bardzo przykleiliśmy się do tego, że mamy rację, tak naprawdę jej nie mając.

Przeproszenie drugiej osoby oznacza wzięcie odpowiedzialności za całą sytuację. To może być kolejny powód tego, dlaczego się boimy.

Wyjściem z większości takich sytuacji jest odrobina pokory i przyznanie prawa do popełniania błędów. Nie każdy jest przecież robotem, nie jesteśmy zaprogramowani tak, żeby wszystko wykonywać bezbłędnie. Nikt nie jest idealny, ja również. Trzeba pamiętać o tym, że popełniając miliony błędów podczas swojej ziemskiej wędrówki, dalej jesteśmy wartościowymi ludźmi. Nie warto się tego wstydzić.

Jak powiedzieć: przepraszam?

Oczywiście, większość ludzi stwierdzi, że może przeprosić. Dla części jest to po prostu słowo, puste, bez znaczenia. Wypowiedzą je i tak naprawdę będą załatwieni. Nie będzie ich obchodzić, co czuje druga osoba.
Powinniśmy sobie zadać pytanie – jak przepraszać, żeby przeprosić?

By przeprosiny miały dobroczynne skutki, druga strona musi jednak wiedzieć, że są one szczere, że sprawca naprawdę żałuje i że nie ma zamiaru powtarzać takiego zachowania.

  1. Daj do zrozumienia, że wiesz, iż drugiej osobie jest przykro.
  2. Powiedz, że nie miałeś zamiaru sprawić koledze tej przykrości. Wytłumacz, dlaczego zrobiłeś tak, dlaczego zachowałeś się w taki sposób. Druga osoba musi się przekonać, że nie miałeś złych zamiarów.
  3. Dodaj, że gdybyś wiedział o tej przykrości, to byś do niej nie dopuścił.
  4. Po prostu przeproś. Jeżeli widzisz, że przeprosimy, nie zostały przyjęte, zapytaj, co możesz jeszcze zrobić. Próbuj naprawić to, co zostało zepsute między wami.

Warto też zapamiętać, że nie wolno przesadzać. Nie przepraszajmy, jeśli uważamy, że nie zrobiliśmy niczego złego. Nie wolno wymawiać tego słowa pod przymusem. Jest po prostu nieszczere. Nie przepraszajmy ze złością, bo to się nie sprawdza. Nie przepraszajmy na odczepnego, żeby zakończyć konflikt. Jak się domyślacie, to go nie zakończy.

Ciao,

Może masz ochotę na więcej?

Scroll Up